masterhost.plRadio Taxi ZTMiędzynarodowe targi Lubelskie S.A. Black Red White UNIQA

Powiat lubelski -> Gmina Bychawa

Kliknij na gmine, aby otrzymać szczegółowe informacje.

Garbów Niemce Wólka Jastków Wojciechów Konopnica Bełżyce Bełżyce miasto Bełżyce Borzechów Niedzwica Duża Strzyżewice Głusk Jabłonna Bychawa miasto Bychawa Krzczonów Wysokie Zakrzew

Województwo Lubelskie - Powiat lubelski - Gmina Bychawa

Gmina Bychawa

Dane podstawowe

Gmina Bychawa to gmina miejsko-wiejska w województwie lubelskim, w powiecie lubelskim. W latach 1975-1998 gmina położona była w województwie lubelskim.
Siedziba gminy to Bychawa.
Według danych z 30 czerwca 2004, gminę zamieszkiwało 12 400 osób.

Struktura powierzchni
Według danych z roku 20026, gmina Bychawa ma obszar 146,19 km², w tym:

  • użytki rolne: 85%
  • użytki leśne: 8%

Gmina stanowi 8,7% powierzchni powiatu.

Demografia
Dane z 30 czerwca 2004:

Opis Ogółem Kobiety Mężczyźni

jednostka

osób

 %

osób

 %

osób

 %

populacja

12 400

100

6354

51,2

6046

48,8

gęstość zaludnienia
(mieszk./km²)

84,8

43,5

41,4

 


Władze samorządowe

Urząd Miasta i Gminy Bychawa
ul. Partyzantów 1
23-100 Bychawa
tel. (081) 566 00 04

Przejdź w górę strony

Kultura i rozrywka

Bychawskie Centrum Kultury usytuowane jest w centrum Bychawy przy ul. M. J. Piłsudskiego. Jako gminna instytucja kultury zajmuje się zaspakajaniem przeróżnych potrzeb, aspiracji i gustów kulturalnych mieszkańców; począwszy od dostarczania wrażeń estetycznych wypływających z obcowania z literaturą poprzez teatr, taniec, muzykę, a skończywszy na rozrywkach o charakterze masowym. W ramach Centrum funkcjonuje Biblioteka Publiczna z dwoma filiami w Starej Wsi i Bychawce oraz kino „Przełom”.
W Centrum działają : Dziewczęcy zespół wokalno taneczny „Kogel_Mogel”, Teatr Młodzieżowy „ODMIENIEC”; Akademia Młodych; Zespół Pieśni i Tańca "PODKOWIACY”; Kapela Ludowa „PODKOWIACY”; Przy BCK działa także Klub Seniora, a ponadto wspieramy zespół rockowy „Bombki Zeusa”.
Na szczególna uwagę zasługuje organizowana od kilku lat cykliczna impreza Festyn – „W KRAINIE PIEROGÓW” – która gromadzi zawsze ponad 10 000 uczestników, a słynie ze wspaniałej festynowej zabawy z największymi artystami Polskiej estrady, wyśmienitych pierogów (dostępnych w ilości kilku tysięcy), oraz Mistrzostw świata w Zjadaniu Pierogów.
Bychawskie Centrum Kultury zaprasza także do szczególnego miejsca jakim jest Kawiarnia Artystyczna „Złota Lira” – w której w miłej i sympatycznej atmosferze, czasami połączonej z występami, koncertami, można mile spędzić czas, pijąc kawę, herbatę, zacne napitki czy spożyć coś dla ciała. Szczególnie polecamy najlepsze pierogi świata – pochodzące z Krainy Pierogów.
BCK zarządza także Stadionem Miejskim zlokalizowanym u stóp rezerwatu roślinności stepowej w Bychawie przy ul Sportowej

Przejdź w górę strony

Walory turystyczne

Miasto leży ok. 25 km na południe od Lublina w części Wyżyny Lubelskiej zwanej Wyniosłością Giełczewską. Położone jest u zbiegu rzek Kosarzewka i Gałęzówka.
Okolice Bychawy charakteryzują się dosyć bogatym urzeźbieniem terenu , różnica wysokości sięga do 100 m, niewielkie rzeki płyną głęboko wciętymi dolinami, łączą się z nimi malownicze wąwozy. Osobliwością szaty roślinnej jest roślinność stepowa chroniona m.in. w rezerwacie "Podzamcze", położonym na stromej wapiennej skarpie doliny.
Osobliwością geoelogiczną - tzw. "góry świadki" utworzone z piaskowców trzeciorzędowych, wznoszące się prawie do 300 m npm. Na uwagę zasługują źródła o charakterze kresowym leżące u wapiennych zboczy.
Bychawa zachowała w znacznej części historyczny układ ulic z czasów lokacji. Do ważniejszych zabytków zaliczyć należy kościół św. Jana Chrzciciela z drewniana dzwonnicą i plebanią, synagogą z końca XIX w. z piękną polichromią, ruiny zamku - pałacu z otaczającym je zalewem i zespołem stawów, zespoły dworsko - parkowe w Gałęzowie i Woli Gałęzowskiej, część zabudowy wsi Bychawka położona w centrum wokół kościoła wraz z zabytkowym cmentarzem. 
Część terytorium gminy znajduje się w obrębie Czerniejowskiego Obszaru Krajobrazu Chronionego. . 
Wspólnie z Gminą Strzyżewice podjęto projekt utworzenia Parku Kulturowego im. K. Koźmiana. Jego zadaniem będzie zespołowa ochrona dóbr przyrody i kultury na naszym terenie. 
Miasto ma pięknie położony stadion sportowy, krytą pływalnię i halę sportową przy Zespole Szkół im. Ks. Kwiatkowskiego.
Dorzecze górnej Bystrzycy - Kosarzewka jest krainą pstrąga. Zalew bychawski jest łowiskiem specjalnym, gdzie złowić można 12 - kilogramowego karpia lub 14 - kilogramowego szczupaka. 
Odradza się hodowla koni, z której okolica słynęła przed wojną. 
Powierzchnia gminy 147 km2. obejmuje miasto i 36 sołectw, mieszka tu prawie 13 tys. osób, w tym ponad 5400 w mieście. W Bychawie działa ponad 500 podmiotów gospodarczych.
Herb Bychawy, uznany już w XVII wieku, pochodzi od godła Myszkowskich h. Jastrzębiec.
Przedstawia umieszczoną na niebieskim tle złotą podkowę z krzyżem maltańskim ośrodku.

PARKI DWORSKIE OKOLIC BYCHAWY
Szlachta polska, począwszy od XVIII w., a nawet jeszcze wcześniej zakładała przy swoich rodowych siedzibach parki, które ze względu na cenny drzewostan, nierzadko egzotyczny, wzbogacały i i urozmaicały rodzinny krajobraz, były też wizytówką zamożności oraz upodobań estetycznych ich właścicieli. A te zmieniały się w zależności od mody, napływającej z zachodu. Były wiec starannie i symetrycznie strzyżone parki angielskie, były romantyczne francuskie, były wreszcie i swojskie polskie z pachnącymi i miododajnymi lipami, dębami i topolami. W XVIII w., gdy przyszła moda na sentymentalizm parki stylizowano na miejsca sprzyjające intymnym spacerom z zacisznymi zakątkami, altankami, cienistymi alejkami westchnień, czego relikty można do dziś oglądać w parku Czartoryskich w Puławach, wraz ze słynną świątynią Sybilli.
Okolice Bychawy, choć bogate w dwory i dworki (filarki, tarasiki, gazony przed frontem i głównym wejściem) nie należały do wielkich rodów arystokratycznych, wpływowych i znaczących w kraju, ale właściciele tych posiadłości odgrywali niebagatelną i bardzo ważną rolę w okolicy i województwie, a nawet dalej, a ich dworki promieniowały jako ośrodki kultury i patriotycznej postawy oraz były wzorem gospodarowania.
Do częstych elementów dworskich parków, obok wysokich alej lipowych, dębowych, jesionowych i niskich wysadzanych bukszpanem należały przeróżne akweny wodne - stawy, oczka, czasem z kaskadami i figurkami - rzeźbami ustawionymi zazwyczaj pośrodku stawu na wysepce - dodatkowa atrakcja dla gości lubiących przejażdżki łódką. 

TUSZÓW
W pierwszej poł. XIXw. Okazały park powstał w otoczeniu dworu w Tuszowie, który zakupił wraz z częścią Bychawki i Żabią Wolą Franciszek Rohland generał Wojsk Polskich, uczestnik kampanii 1812r. i bitwy pod Olszynką Grochowską, zesłany przez Rosjan do Wołogdy. Z parku Rohlandów ocalała do dziś piękna aleja lipowa oraz w pobliskiej Pszczelej Woli, dawniej Żabiej Woli, aleja topolowa, nosząca imię właścicieli, uznana za pomnik przyrody. Dworek w Tuszowie pozostawał w rękach Rohlandów do wybuchu II w. św., na krótko przed nią majątek częściowo sprzedano. W chwili transakcji obok kilkuhektarowego parku istniał jeszcze ogród owocowo - warzywny wraz z 3,5 ha stawów rybnych. Na części dawnego parku stoi dziś szkoła, a z dawnego drzewostanu pozostało zaledwie kilka okazów.

OSMOLICE
Fragmenty parku i jego wystroju zachowały się w Osmolicach. Z czasów kiedy były w posiadaniu rodziny Grabowskich - najpierw Franciszka, a potem jego syna Tomasza pochodzi pomnik usytuowany na wysepce parkowego stawu, poświęcony Franciszkowi Grabowskiemu, a wystawiony w 1836r. przez jego syna Tomasza i synową Olimpię z Tarnowskich. Park osmolicki miał znamiona stylu klasycznego i świadczył o zamożności właścicieli. Kolejni dziedzice na Osmolickich Maria z Grabowskich i Juliusz Stadniccy włożyli wiele starań w upiększenie parku, jak i udoskonalenie swojej posiadłości. Przedwcześnie zmarłej Marii wystawiono w parku pomnik, obecnie bardzo zniszczony i zdekompletowany znajduje się w Pszczelej Woli obok pawilonu pszczelarskiego.

GAŁĘZÓW
Na płd.-zach. Od Bychawy w w. XIX położone były majątki ziemskie Koźmianów, Przewłockich w Gałęzowie, Woli Gałęzowskiej i Zaraszowie oraz Kowerskich w Józwowie.
Pierwsze wzmianki o dworze w Gałęzowie pochodzą z XV w. i wiążą się z nazwiskiem właścicieli Gałęzowskich. W XVIII w. przeszedł on w ręce spokrewnionej z nimi rodziny Skarbek-Kiełczewskich, którzy założyli niewielki ogród spacerowo-użytkowy. Na pocz. XIXw. Właścicielem był Wincenty Koźmian, który przekształcił ogród w park krajobrazowo-spacerowy. Park gałęzowski istniał również kilkadziesiąt lat później, co potwierdzają pamiętniki Bolesława Limanowskiego, który przebywał w Gałęzowie u Marii Koźmianowej w latach 1868-69 jako guwernant jej syna Władzia Koźmiana. Zacytujmy: "dwa okna pokoju wychodziły na dziedziniec, a jedno na ogród. W tym ogrodzie najczęściej przepędzałem chwile odpoczynku, zwłaszcza była tam jedna droga, ocieniona z jednej strony lipami, po której całymi godzinami chodziłem (……) Na lewo od domu w dość szerokim parowie znajdował się staw, zasilany potokiem Samicy, a poza stawem wzgórze porosłe krzakami i drzewami, zamienione w park spacerowy z dróżkami i altaną."1) 
Dziś próżno by szukać dworskiego parku w Gałęzowie, Samica zamieniła się w strumyk, a dworek Koźmianów jest bliski całkowitej ruiny.

WOLA GAŁĘZOWSKA
Również w Woli Gałęzowskiej, gdy jej właścicielami byli Koźmianowie istniał piękny park, założony przez Jana Koźmiana w l. 1810-18 na wzór naturalistycznego parku książąt Czartoryskich w Puławach, gdzie dziedzic Woli bywał często jako gość i człowiek zaufany, z wykorzystaniem naturalnych walorów terenu i jego ukształtowania. Do dziś można podziwiać fragmenty alej - lipowej i kasztanowej.
Koźmianom jako właścicielom przypisuje się także założenie niewielkiego parku obok folwarku w Zaraszowie, z którego dziś pozostała niewielka aleja kasztanowa prowadząca kiedyś do dworu.

PODZAMCZE
Piękny zespół pałacowo - parkowy istniał w Podzamczu Bychawskim. Jego powstanie wiąże się z przebudową dawnego zamku obronnego na pałac za czasów Dominika Stroińskiego tj. w pierwszej poł. XVIII w. Późniejsi właściciele w XIX w. - Karol SCIPIO del CAMPO, a po nim Łaniewscy pszekształcili otoczenie pałacu i park na styl romantyczny. Przypomnijmy, że ogrodnikiem w dobrach Scypiów był St-w Sobieszczański mieszkający z rodziną w Zadubiu (Zadębiu) - ojciec Franciszka Maksymiliana badacza historyka i warsawianisty. 2) Niestety, począwszy od 1888r. i opuszczony pałac o park niszczały.
Piękny drzewostan wycięto w 1928r., reszty zniszczeń dokonała wojna i bezmyślność czy może zachłanność ludzka.
Dziś wartość zabytkowa tego miejsca jest znikoma, poza fragmentami pałacowych ruin oraz ukształtowaniem terenu z zarysem dawnych fos i częścią stawów.

WOLA SOBIESKA
SPOŚRÓD INNYCH PARKÓW DWORSKICH W OKOLICY NA UWAGĘ ZASŁUGUJE JESZCZE Wola Sobieska koło Krzczonowa, bardzo stara wieś, znana już w drugiej poł. XV w., a od XVI w. jako Wola Sobieska od nazwiska właścicieli, którzy wystawili tu okazały dwór i otoczyli go parkiem krajobrazowym. Zespół dworski z parkiem istniał do II w. św. i miał rozmiary 230m x 370m. do dziś zachowało się kilka starych lip i grabów z dawnej alei prowadzącej wzdłuż stawów i obok rzeki do dworu. Majątek, jak wszystkie inne posiadłości ziemiańskie rozparcelowano na mocy dekretu w 1944r.
Wkrótce w latach pięćdziesiątych polskie dwory, dworki, budynki gospodarcze, folwarczne, parki podworskie, a z nimi obyczajowość, kultura i tradycja polskiej szlachty i ziemiaństwa uległy dewastacji. Odeszły bezpowrotnie w zapomnienie.
Bo człowiek to istota tworząca i kreująca, która jednak z równą pasją niszczy i degraduje.

Ostatniego z tych stron niedźwiedzia ubił pono pan Goniewski w latach 20-tych XIX w., choć stangret Przewłockich opowiadał w sto lat później, że też onegdaj spotkał bestię posilającą się w gryce. [Może po prostu niedźwiedzie, mądre po szkodzie, dziedziców unikały.] Konstanty Rostworowski opowiada o polowaniach na wilki i lisy. Ja także, zamiast cytować uczone księgi i przewodniki, opowiem o spotkaniach z żywą naturą. O sarnach - niedawno pisałem. Lis rezydował kilka lat temu w Kaczych Dołach, aż ktoś rozeźlony stratami w kurniku ubił szkodnika bez miłosierdzia. Zajęcy ostatnio wyraźnie mniej, choć parę kica jeszcze po polach. Dzika w tej okolicy nie spotkałem, choć pono trafia się. W stawach strzyżewickich dostrzegłem kiedyś coś, co mogło być wydrą (w wodzie źle widać). Za to w okolicy Pszczelej Woli pokazują drzewa ścięte przez bobry. Kuna, owszem, występuje, czworonożna także, obie odmiany. Spotyka się tchórza, łasicę miałem zimą w domku na działce a gronostaja w ubarwieniu zimowym widziałem w roku ubiegłym w Kiełczewicach Górnych przy młynie. Wiewiórkę rudą można prawie codziennie spotkać w bychawskim parku. W okolicy Bożego Daru widziałem dorodnego chomika żerującego w burakach. Nietrudno także zobaczyć nietoperza wyruszającego na nocne łowy....

Rzeczy warte zobaczenia na terenie gminy

· ruiny neogotyckiego pałacu z przełomu XVII/XVIII wieku,
· kościół parafialny z drewniana dzwonnicą z 1862 roku,
· cmentarz w Bychawie z neogotycką kaplicą Adama Duniewskiego i starymi nagrobkami,
· zalew o powierzchni około 10 ha w Bychawie - Podzamczu - łowisko specjalne występuje tam karp, szczupak, amur.
· Rezerwat przyrody "Podzamcze",
· grodzisko w Zdrapach o powierzchni ok. 3 ha z okresu przedpiastowskiego (IX-Xw.),
· kryta pływalnia i pełnowymiarowa hala sportowa w zespole Szkół im. ks. Antoniego Kwiatkowskiego w Bychawie.


Położona w dolinie rzeki Kosarzewki gmina Bychawa ma bogate walory krajobrazowe. Podczas wędrówek po okolicy można zaobserwować doliny, wąwozy, wzgórza ostańcowe i liczne źródła. Z pewnością warto wybrać się szlakiem tutejszych parków dworskich - w Tuszowie., Osmolicach, Gałęzowie czy Podzamczu. Ciekawy będzie też spacer do średniowiecznego grodziska w Zdrapach.
W granicach miasta znajduje się utworzony w 1974 roku, rezerwat Podzamcze. Obejmuje on powierzchnię 3,4 ha i chroni coraz rzadszą w naszym regionie roślinność typu stepowego. Występuje tu 210 gatunków roślin, np. ostrożeń panieński czy wisienka karłowata oraz bogate zespoły roślinne turzycy niskiej, omanu wąskolistnego, kosownicy pierzastej, czy ożanki właściwej. W rzece Kosarzewce przy odrobinie szczęścia można podpatrzeć bobry. 
Walory rekreacyjne podnosi Zalew Bychawski z którym władze lokalne wiążą nadzieje na rozwój turystyki. Jest tu kompleks wypoczynkowy który w miarę pozyskiwania inwestorów ma być rozbudowywany. W jego pobliżu gmina oferuje do sprzedania lub w dzierżawę tereny z przeznaczeniem na działalność rekreacyjno-turystyczną i związane z nią usługi.

Stanowisko archeologiczne w Zdrapach zostało odkryte przez Zbigniewa Wichrowskiego (Kierownik Muzeum Regionalnego w Kraśniku, Kustosz) w 1989r. w czasie badań archeologicznych metodą Archeologicznego Zdjęcia Polski. Odkrywca na podstawie formy terenowej uznał, iż jest to grodzisko a odkryte 14 fragmentów ceramiki pozwoliły na określenie jego chronologii na IX -X w. (okres przedpiastowski). Grodzisko zajmuje powierzchnię ok. 3 ha.
Projektowane badania archeologiczne będą miały na celu głównie weryfikację funkcji obiektu. Na jego obwodzie, w miejscu spodziewanych wałów grodziska, zostaną wykonane cztery wykopy archeologiczne o wymiarach 15x2 m, eksplorowane do gruntu naturalnego - calca. Dwa wykopy zostaną umieszczone na osi wzdłużnej stanowiska, a drugie dwa na osi poprzecznej. Ponadto w środkowej części osi wzdłużnej zostanie wykonany piąty wykop, w celu rozpoznania nawarstwień w centrum majdanu domniemanego grodziska
Miejscowość Zdrapy leży w południowo - zachodniej części województwa lubelskiego, 22 km na południe od Lublina. 2 km na północ od Bychawy. Badane stanowisko zostało zarejestrowane w 1989 roku w oparciu o badania powierzchniowe wykonane w ramach programu Archeologicznego Zdjęcia Polski (AZP). Znajduje się ono na obszarze 82- 81, gdzie oznaczone zostało numerem 16. W obrębie miejscowości nadano mu nr 3. Z. Wichrowski, wykonawca Karty Stanowiska Archeologicznego, sugerując się zapewne formą terenową - wyraźnie wyodrębnione wzgórze o powierzchni ok. 1 ha i stromych zboczach, a także odkrytymi tu zabytkami ruchomymi, w pozycji funkcja obiektu wpisał grodzisko. Podstawą do ustaleń chronologicznych obiektu była ceramika (14 fragmentów) datowana na IX - X \V. Również inni badacze przypuszczali na podstawie cech morfologicznych stanowiska. że może być ono grodziskiem (J. Gurba 1994, s. 31-34 ). Wyrażano również opinie, że do czasu badań wykopaliskowych potwierdzających funkcję obiektu nie można przyjmować, iż jest to pewne grodzisko (S. Hoczyk-Siwkowa 1999, s. 75).
Badania wykopaliskowe realizowano w dniach od 11.09.2000 r. do 13.10.2000 r. Głównymi założeniami programu badawczego, opracowanego przez mgr Edmunda Mitrusa, były:
- określenie funkcji stanowiska: grodzisko? osada otwarta?
- weryfikacja chronologii obiektu,
- prezentacja zabytku archeologicznego sposobów jego poznawania młodzieży miejscowych szkół,
- promocja gminy Bychawa na bazie odkrywanych zabytków archeologicznych.
Prace ziemne objęły pięć wykopów o łącznej powierzchni 150 m2 (każdy mierzył 15 m długości i 2 m szerokości). Wykopy eksplorowano do gruntu naturalnego calca. Cztery zosta1y założone na obwodzie obiektu, w miejscu spodziewanych wałów grodziska. Dwa z nich umieszczono na osi wzdłużnej stanowiska. a kolejne dwa na osi poprzecznej. Piąty wykop zlokalizowano w środkowej części osi wzdłużnej w celu rozpoznania nawarstwień w centrum majdanu domniemanego grodziska.
Efektem badań archeologicznych niniejsza

OSADNICTWO OKOLIC ZDRAP
Obszar miejscowości Zdrapy należy do regionów słabo rozpoznanych archeologicznie. Rekonstrukcję osadnictwa można przeprowadzić jedynie w oparciu o badania powierzchniowe wykonane w ramach programu Archeologicznego Zdjęcia Polski (S. Hoczyk-Siwkowa 1999, s. 73). zasiedlenie tego regionu związane jest z rzekami Kosarzewką i Gałęzówką. Na podłożu skał kredowych lub trzeciorzędowych zalegają lessy o małej miąższości, lub lessy soliflukcyjne z przewaga piasków i gleb wytworzonych na tym podłożu skalnym, głównie gliniastych (S. Hoczyk-Siwkowa 1999, s. 74-75).
Inwentaryzacja stanowisk archeologicznych wykonana w ramach AZP na terenie wsi Zdrapy w 1989 r. wykazała istnienie niezbyt bogatego osadnictwa. W znacznej części są to ślady osadnicze, czyli dowody pobytu ludzi w danym miejscu w postaci pozostawionego przez nich przedmiotu lub kilku przedmiotów. Zdrapy położone są na obszarze 82-81 AZP (ryc. 2).
W obrębie tej miejscowości zarejestrowano 14 stanowisk (ryc. 2).
Najstarsze materiały pochodzą z wczesnej epoki brązu (ryc. 2, st. 14/30. Reprezentowane są również:
- kultura trzciniecka (ryc. 2, st. 1/14)
- okres lateński (ryc. 2, st. 9/21 )
- kultura pomorska (ryc. 2, st. 8/24 )
- okres wpływów rzymskich (ryc. 2, st. 10/26)
- wczesne średniowiecze (ryc. 2, st. 3/16 -będące przedmiotem opracowania, 4/20, 6/22,7/23, 14/30)
- średniowiecze (ryc.2, st. 5/21 )
- materiały starożytne, bliżej nieokreślone (ryc. 2, st. 5/21, 2/15, II/27, 12/28, 13/29). 
Analizowane stanowisko 3/16 na podstawie morfologii określono jako grodzisko wczesnośredniowieczne datowane na podstawie ceramiki na IX-X w. (J. Gurba 1994, s. 11-21). Uznawano jednak konieczność weryfikacji tej chronologii pracami wykopaliskowymi (S. Hoczyk-Siwkowa 1999. s. 74).
Wieś Zdrapy po raz pierwszy wzmiankowana jest w źródłach historycznych w r. 1466 jako Wsdrapy. Stanowiła ona własność szlachecką. Pierwszym właścicielem był dziedzic Jan z Wielkiej Bychawy (S. Kuraś 1983, s. 286).

Przejdź w górę strony

Szlaki turystyczne

Kilkanaście kilometrów na południe od Lublina, w górnym biegu Bystrzycy oraz jej prawego dopływu Kosarzewki, rozłożone są mało znane szerszemu gronu turystów, a jednocześnie wyjątkowo malownicze tereny, związane z życiem i twórczością jednego z bardzo głośnych niegdyś poetów lubelskich, którego imię powtarzała wówczas cała Polska - Kajetana Koźmiana.
Przed 150 laty żył tu i tworzył wódz polskich klasyków i pseudoklasyków, głośny przeciwnik Adama Mickiewicza, wspomniany już K. Koźmian. Urodził się w Gałęzowie, życie spędził w Piotrowicach (z wyjątkiem lat intensywnej działalności publicznej w czasach Królestwa Polskiego), spoczywa na cmentarzu w Bychawce. Boki trójkąta, którego wierzchołki wyznaczają wspomniane miejscowości, liczą kilka do kilkunastu kilometrów. Obydwa dworki, w Gałęzowie i w Piotrowicach, zachowały do dziś swój pierwotny kształt i znajdują się zupełnie w dobrym stanie.
Trasa wycieczki obliczona jest na dwa dni. Pierwszego dnia proponuje się przebycie ok. 22 km. - z Pszczelej Woli do Gałęzowa - w drugim dniu około 15 km - z Gałęzowa do Piotrowic lub Tuszowa. Można również przejść ten szlak w ciągu jednego dnia terenami już wyłącznie "koźmianowskimi": Gałęzów - Bychawka - Piotrowice - razem około 16 km. Każdy może więc wybrać sobie wersję bardziej mu odpowiadającą. (mapa szlaku-62,5 kB) 
Wycieczkę dwudniową rozpoczynamy w Pszczelej Woli, dokąd można dojechać linią MPK 49 z placu Mickiewicza lub dworca PKS każdym autobusem lub busem jadącym w kierunku Bychawy.
PSZCZELA WOLA jest ośrodkiem szkolnym mieszczącym Zespół Szkół Rolniczych z Technikum Pszczelarskim jako szkołą wiodącą. Ośrodek obejmuje nowe pomieszczenia szkolne oraz dwór, park i teren dawnych zabudowań majątku Rohlandów. Rohlandowie dzierżyli owe posiadłości ponad półtora wieku aż do lipca 1944 roku. Nabywca dóbr, Franciszek Rohland, generał Wojsk Polskich Królestwa Kongresowego, uczestnik powstania listopadowego, jeden z bohaterów bitwy pod Olszynką Grochowską, później zesłaniec do Wołogdy, dobrze zasłużył się sprawie polskiej. Pozostał po nim stary dworek z 1825 roku, położony wśród pięknego niegdyś, a obecnie mocno już przetrzebionego parku. Jemu, według wszelkich danych, zawdzięczać należy zasadzenie alei lipowej, dziś pomnika przyrody przy szosie prowadzącej do Osmolic.
Ciekawostką godną obejrzenia jest tu stary kurhan poza budynkami gospodarczymi nad pradoliną Bystrzycy, kryjący w sobie dziesiątki, a może setki ludzkich szkieletów - ofiar jakiejś bitwy lub groźnej epidemii. O kurhanie tym wspomina przejeżdżający tędy poseł króla Ludwika XIV do Jana Sobieskiego - Ulrich von Werdum. Tajemnica owego kurhanu czeka od wieków na wyjaśnienie.
Przy okazji warto też obejrzeć niewielkie muzeum starych uli, izbę pamiątek dawnego bartnictwa oraz pomieszczenie, gdzie znajdują się dokumenty ilustrujące powstanie, rozwój i życie Technikum Pszczelarskiego.
Z rodziną gen. Fr. Rohlanda przyjaźnił się w I połowie XIX wieku Kajetan Koźmian, jak również zresztą z innymi pobliskimi właścicielami dworów.
Starą aleją lipową a potem krótkim odcinkiem szosą przez most na Bystrzycy przechodzimy do OSMOLIC. Pałac osmolicki wraz z folwarkiem oraz wsią mają o wiele starszą historię od Pszczelej Woli. Początki jego sięgają wieków średnich. Mówią o nim księgi podkomorskie z XV wieku, wymienia "Osmolycze" i ich właściciela Mikołaja z Prawiednik Długosz, zaznaczając, że we wsi jest 27 łanów kmiecych, 5 karczm, młyn, dwór (curia militaris), ogrodziarze, itd.
W wieku XVI władają Osmolicami Jakub i Jan Osmólscy. Zwłaszcza Jan, wszechstronnie wykształcony na uniwersytetach w Wiedniu, Lipsku i Bazylei, wybitny humanista, był jednym z najbardziej światłych ludzi tamtego okresu. Osmolice podniósł do godności magnackiej rezydencji, zgromadził tu bogaty księgozbiór i tu zmarł zimą roku 1593/94.
Po Janie Osmólskim dobra tutejsze odziedziczył jego siostrzeniec Adam Gorayski, również wykształcony człowiek, marszałek i przywódca szlachty lubelskiej, pełniący liczne funkcje polityczne i wojskowe. Umarł w roku 1602 a osmolicki majątek przekazał swojemu synowi Zbigniewowi.
W połowie XVII wieku dobra osmolickie przechodzą w ręce Remigiana Skarbek - Kiełczewskiego i pozostaną własnością tej rodziny do roku 1784.
17 lipca 1784 roku nabywa Osmolice podkomorzy krasnostawski Franciszek Grabowski. Pod jego rządami wieś odzyskuje dawny splendor i znaczenie. Nowy właściciel Osmolic, wybitny prawnik tamtych czasów, piastował w kraju wysokie godności i odgrywał niemałą rolę w opracowywaniu ówczesnego ustawodawstwa. Po upadku powstania listopadowego Franciszek Grabowski, już wtedy senator-wojewoda, usuwa się od życia publicznego i chroni się w zacisze osmolickiego dworu.
Po jego śmierci w roku 1836 Osmolice, jako wiano Marii Grabowskiej, przechodzą w ręce Stadnickich i w tej rodzinie pozostają do końca II wojny światowej. Jesienią 1944 roku majątek został rozparcelowany, sam zaś ośrodek dworski z 50 hektarami gruntu otrzymuje organizująca się tu szkoła. W ten sposób powstało w Osmolicach najpierw Liceum Hodowlane, a w roku 1950 połączyło się z Liceum Pszczelarskim w Pszczelej Woli i stało się jego częścią składową. Dziś pałac służy za internat, mieści też przedszkole oraz mieszkania nauczycieli.
Pałac osmolicki z XV wieku został rozbudowany w czasie, gdy stanowił własność rodziny Grabowskich a następnie Stadnickich. Wtedy zapewne otrzymał dobudowane piętro, taras od strony południowej, stylową bramę; czasów Grabowskich sięga również park dworski. Świadczyłby o tym obelisk stojący w parku przez kilka lat po wojnie, na którym widniał napis:
Wszędzieś Ty widna tu pomiędzy nami 
I w tej zielonej ustroni ogrodu;
Te drzewa, krzewy wszak Twymi rękami
Sadzone rosną wśród ciszy i chłodu.
Wszędzieś Ty widna, choć nigdzie Cię nie ma.
Nisko na postumencie wyżłobione było zdanie: "Ś.P. Olimpji z Tarnowskich Grabowskiej". Olimpia Grabowska była żoną Tomasza Grabowskiego, syna Franciszka.
Na wysepce sadzawki stoi obramowany żeliwnym płotkiem krzyż z lśniącą kopułą, wystawiony jako pomnik Fr. Grabowskiemu przez syna i synową, o czym informuje umieszczony tam napis.
Obok parku po prawej stronie szosy wznoszą się zabudowania Zakładu Przetwórstwa Owocowego "Osmofrost", w miejscu dawnej dworskiej gorzelni.
Od pałacu, wschodnim skrajem parku, przechodzimy wąską wyboistą groblą do starego młyna. Niewielki, ukryty wśród wierzb, zachował się najlepiej spośród wielu mu podobnych w okolicy. Większość uległa zniszczeniu po ostatniej wojnie. Młyn osmolicki zbudowany został w połowie ubiegłego stulecia z drzewa modrzewiowego i należycie konserwowany będzie służył okolicznej ludności jeszcze przez długie lata.
Przechodzimy teraz przez betonową śluzę na lewą stronę kanału doprowadzającego wodę z rzeki i idziemy wzdłuż kanału na południe. Z nowego mostu na szosie do Iżyc widać dokładnie wzgórze na wschód od młyna, które miejscowi ludzie nazywają grodziskiem. Tu najprawdopodobniej znajdowała się najstarsza budowla obronna, otoczona naokoło wodą szeroko rozlanej w tym miejscu Bystrzycy oraz łączącej się z nią tuż za wzgórzem Kosarzewki zwanej niegdyś Bychawką. Na terenie grodziska znaleziono różne liczne przedmioty świadczące o zamieszkiwaniu tych terenów przed powstaniem państwa polskiego.
Przekraczamy szosę w poprzek obok mostu i idziemy wzdłuż Bystrzycy po jej wschodniej stronie w kierunku południowym. po kilku minutach dochodzimy do pierwszych zabudowań PIOTROWIC, dawnych posiadłości Kajetana Koźmiana. Trasa to bardzo malownicza, pełna zagajników, krzewów i źródeł dostarczających wody wąskiej jeszcze w tym miejscu rzeczułce. w miarę poruszania się ku południowi teren staje się coraz bardziej pocięty jarami, które wyżłobiła tu woda płynąca z pól potokami podczas długotrwałych ulewnych deszczów i gradobicia w roku 1855, o czym wspomina Koźmian w swych "Pamiętnikach".
Doszedłszy do szosy skręcamy w prawo i po przebyciu ok. 200 m. dochodzimy do piotrowickiego dworku, w którym mieszkał, tworzył i zmarł wódz polskich klasyków, autor pasjonujących pamiętników z końca XVIII i I poł. XIX wieku.
Dworek ów wraz z majątkiem ziemskim oraz sąsiednią wsią Bystrzycą nabył w roku 1780 ojciec Kajetana, sędzia ziemski lubelski, Andrzej Alojzy Koźmian herbu Nałęcz. Wzbogaciwszy się, później powiększył jeszcze swe posiadłości, a szczególnie przyczynił się do tego ożenek z bogatą chorążanką Anną Kiełczewską. W 4 lata po nabyciu Piotrowic otrzymał ojciec Kajetana wieś Gałęzów po Aleksandrze Kiełczewskim. kiedy stał się również właścicielem Prawiednik, fortuna Koźmianów wzrosła do dużych rozmiarów, a ród zyskał popularność i znaczenie nie tylko w kręgach lubelskiej palestry.
W 1795 roku Piotrowice odziedziczył Kajetan, który w roku 1802 zamieszkał tu wraz z żoną Anną z Mossakowskich, córką właściciela ziemskiego na Wołyniu.
Burzliwe lata wojen napoleońskich i późniejsze Królestwa Polskiego upływają naszemu poecie z dala od Piotrowic. Na stałe zamieszkał tu dopiero po upadku powstania w roku 1831. Odtąd będzie Koźmian poświęcał się przede wszystkim pracy litetrackiej. W Piotrowicach powstanie większa część "Ziemiaństwa Polskiego", poemat historyczny "Stefan Czarniecki", sporo drobnych wierszy i głównie "Pamiętniki", będące istną kopalnią wiedzy o życiu lubelskiej szlachty.
Pisał Koźmian o swym dworku w II części "Ziemiaństwa":
Na zielonym pagórku chata moja stoi,
U stóp jego krynica miękką trawę poi,
Czysta rzeka przez groblę śluzą się przeciska
I wąskim nurtem, wąskie odwilża pastwiska.
Po obejrzeniu piotrowickiego obiektu wyruszamy drogą obok młyna wodnego, potem przez łąki wzdłuż lasu w kierunku Strzyżewic. Trasa jest nadal bardzo malownicza, pełna zieleni, jarów i pagórków, kęp krzewów, zagajników, z błękitną wstęgą rzeki wijącą się środkiem kwiecistych łąk. Nad rzeką wznosi się jeszcze kilka szczątków dawnych młynów wodnych o wyszarzałych i mchem porastających ścianach. Po około godzinie marszu dochodzimy do STRZYŻEWIC.
Nazwa miejscowości u J. Długosza brzmi Strzezowyce. Właścicielami jej byli w dawnych wiekach Skarbkowie, Jan z Kurozwęk, Nałęcz-Żarczyńscy, wreszcie Gorayscy i znowu Skarbek-Kiełczewscy. Od wieku XVIII rządzą wsią: Koźmianowie, Jan Klamborski, Gintowtowie i w końcu Tadeusz a po nim Kazimierz Kołaczkowscy, którzy opuścili Strzyżewice dopiero w 1944 roku.
Z dawnych historycznych budowli pozostał tu dobrze zachowany dwór, stara stylowa kuźnia oraz parę budynków gospodarczych. Z dawnego parku pozostało zaledwie kilkanaście drzew. Jego zniszczenie nastąpiło głównie podczas I wojny światowej, kiedy to toczyły się tu zacięte walki frontowe (od 27.VIII - 8.IX.1914r.). Spłonęły wtedy okoliczne wsie, zburzono mosty, zniszczono poważnie drzewostan, w tym również i park. Reszty dopełniły lata powojenne, gdy trzeba było przystosować teren do nowych potrzeb. Obecnie mieści się tu urząd gminy, GS, piekarnia, bank spółdzielczy, sklepy i magazyny spółdzielcze.
Ze Strzyżewic dróżką obok młyna a następnie przez łąki idziemy w kierunku KIEŁCZEWIC. Osiągnąwszy szosę w miejscu, gdzie robi ona obszerne zakole przez łąki idziemy owym łukiem na zachód i doszedłszy do skrzyżowania z drogą do Borkowizny wchodzimy na tę drogę. Mijamy jeszcze jeden nieczynny stary młyn i dochodzimy po dalszych 200 - 300m. na teren dawnych zabudowań Skarbków-Kiełczewskich, najstarszych właścicieli nadbystrzyckich ziem. Nie ma już śladu dworu, wznosi się na jego miejscu budynek Ośrodek Zdrowia. Ocalał tylko jeden czworak, w głębi podwórza stoją resztki owczarni a w na pół zdziczałym parku zachowała się pochylona murowana kapliczka z rzeźbą św. Jana Nepomucena w głębokiej niszy. Stąd prawdopodobnie zaczęło się osadnictwo nadbystrzyckie w średniowieczu. Wśród drzew można spotkać rzadkie okazy, np. platanów, krzewów ozdobnych, itp.. Drogą od parku można dojść do jednej z mogił zbiorowych z czasów bitwy z 1914 roku. Odległość do mogiły w kierunku północno-zachodnim wynosi ok.1km. Powrót drogą przez las na południe od parku pięknym wąwozem ku dolinie Bystrzycy. Po osiągnięciu znowu drogi do Borkowizny dochodzimy do młyna zwanego "młynem Kołodzieja" i obok tej budowli mostkiem i groblą przedostajemy się na prawą strone Bystrzycy i dochodzimy do KIEŁCZEWIC MARYJSKICH. Tu warto zwiedzić kościół wzniesiony na wysokiej skarpie obok szosy. Akt erekcyjny kościoła i parafii pochodzi z 23 listopada 1431 roku. Jego fundatorem był Jan Skarbek, pan możny i dumny, właściciel tutejszych dóbr. Według przekazów Kajetana Koźmiana oraz innego pamiętnikarza Konstantego Przewłockiego, za znieważenie księdza w Wilkołazie został ukarany ekskomuniką i za pokutę wzniósł ów kościół. Konsekracji dokonał Zbigniew Oleśnicki - biskup i znany polityk. W roku 1683 na miejscu drewnianej świątyni została wzniesiona murowana, stojąca do dziś, odnowiona tylko po pożarze w 1900 roku. Podczas działań wojennych 1914 roku kościół ucierpiał niemało, o czym świadczą pociski artyleryjskie tkwiące w murze świątyni. Obok głównego wejścia znajduje się tablica nagrobkowa rodziny Koźmianów, rodziców i krewnych poety.
Ok. kościoła polną drogą wyruszamy na wschód w kierunku Gałęzowa.
GAŁĘZÓW rozciąga się wzdłuż doliny małej rzeczki, dziś tylko strumyka o nazwie Gałęzówka. Wieś już występuje w zapisach Długosza, jest więc starą wsią. Tu właśnie przyszedł na świat 31 grudnia 1771 roku Kajetan Koźmian i odtąd Gałęzów zawsze będzie się kojarzył z jego nazwiskiem. Do dziś zachował się tu dworek Koźmianów z otaczającym go parkiem, który jednak bardziej przypomina kępę przypadkowych drzew i krzewów niż prawdziwy park. Dworek Koźmianów, niski parterowy, o wydłużonym kształcie z dwoma małymi ganeczkami służy od lat jako pomieszczenie dla szkoły podstawowej, dzięki czemu systematycznie konserwowany utrzymał się dotąd w zadowalającym stanie.
W niedalekiej odległości od Gałęzowa w kierunku Lublina leży BYCHAWA, miasteczko przez które prowadzi nasz szlak. Dojść do Bychawy można tylko szosą, na szczęście niezbyt ruchliwą. Prawa miejskie Bychawa uzyskała w 1537 roku od Zygmunta Starego. Fundatorem miasta był Mikołaj Pilecki, kasztelan lwowski, który nabył Bychawę od Mikołaja Firleja, a ten z kolei od pierwszych właścicieli - Bychawskich. Pilecki wybudował kościół oraz piękny zamek i ponad sto budynków mieszkalnych - był to chyba najlepszy okres w historii Bychawy.
Po Pileckich Bychawą władali m. in.: Myszkowscy (Bychawa zyskała wówczas sławę, jako centrum ruchu kalwińskiego), Wierzbiccy, Stoińscy, Steccy, później Karol Scypio, o którym wspominał K. Koźmian:
Dwóch Scypionów na równą zasłużyli sławę,
Jeden zburzył Kartagę, a drugi Bychawę.
Miasto wystawione na licytacje nabywa Łaniewski, potem właścicielami byli Wincenty i Zygmunt Sarneccy, po nich Adam Duniewski. Przed II wojną światową niewielki już majątek w Podzamczu utrzymywała rodzina Budnych. 
Z dawnego renesansowego zamku pozostały już tylko szczątki. Po ich obejrzeni wędrujemy przez łąki doliną Kosarzewki do wsi BYCHAWKA. Tu na cmentarzu obok kościoła znajduje się grób naszego poety. Łatwo go odnaleźć - na prawo od kaplicy cmentarnej Stadnickich. Płyta nagrobna została ogrodzona wzorzystym płotkiem żeliwnym przez biskupa Baranowskiego na pamiątkę przyjaźni z piotrowickim poetą. Wzruszające epitafium o ojcu i spoczywającej w tymże grobowcu żonie napisał Andrzej Edward Koźmian, syn poety.
Po przeciwległej stronie kaplicy Stadnickich spoczywa rodzina Rohlandów, wśród nich gen. Franciszek Rohland, bohater spod Grochowa. Grobowce Stadnickich z Osmolic znajdują się w podziemiach kaplicy.
Tu kończymy wędrówkę śladami Kajetana Koźmiana. /Przewodnik po szlaku im. Kajetana Koźmiana został opracowany przez Szkołę Podstawową im. Kajetana Koźmiana w Bychawce.

Przejdź w górę strony

Historia

Okolice Bychawy były zamieszkiwane już w czasach prehistorycznych. Prawdopodobnie z IX - X wieku pochodzi grodzisko odkryte w Zdrapach, w dolinie Kosarzewki. 
Nazwę miejscowości wywodzi się od imienia Bych. Pierwsza wzmianka o Bychawie pochodzi z dokumentów kościelnych z 1325 r. Wieś była wówczas siedzibą parafii p.w. św. Piotra i Pawła, należała do rycerskiego rodu Dołegów. W drugiej połowie XIV w. powstała parafia w Bychawce pw. Wszystkich Świętych.
Pierwszym szerzej znanym Bychawianinem był rycerz Jędrzej h. "Ossorya", dowodzący pod Grunwaldem chorągwią gończą.
Duży drewniany kościół parafialny wybudowano w Bychawie ,wg tradycji, w 1440 r., przetrwał do połowy XVII w.. Rozwój miejscowości zapewniło położenie przy szlaku handlowym z Rusi do Kazimierza nad Wisłą i eksport zboża. 
 W 1537 roku król Zygmunt Stary wydał kasztelanowi lwowskiemu Mikołajowi Pileckiemu h. Leliwa przywilej na założenie miasta obwarowanego i wzmocnionego zamkiem. Miasto otrzymało prawo magdeburskie, samorząd, własne sądownictwo, zezwolenie na cotygodniowy targ "bychawski wtorek" i dwa jarmarki rocznie.
W drugiej połowie XVII w. Bychawa stała się ośrodkiem reformacji, odbywały się synody kościoła ewangelicko - reformowanego. W jednym z nich uczestniczył młody Jan Zamoyski. Gorącym zwolennikiem kalwinizmu był ówczesny właściciel miasta - Andrzej Myszkowski h. Jastrzębiec, podczaszy, później kasztelan lubelski.
Schyłek XVI w. i pierwsza połowa XVII w. były okresem pomyślnego rozwoju Bychawy - liczba ludności przekroczyła 1000 osób, kwitł handel i rzemiosło, nawet tak rzadkie jak wyrób broni. Z początkiem XVII w. reaktywowano parafię katolicką, przed 1639 r. rokiem wybudowano murowany kościół pw. św. Jana Chrzciciela. W stulecie lokacji Władysław IV potwierdził i rozszerzył przywileje miejskie. Kres powodzeniu miasta kładzie powstanie kozackie. Wojska Chmielnickiego niszczą miasto w 1649 r. spustoszenia dopełniają wojny szwedzkie. Próby podniesienia z upadku następują ok. 1680 r. proboszcz Aleksander Siernicki częściowo odnawia kościół. Właściciel dóbr Andrzej Leopold Ossowski podejmuje przebudowę zamku zakończoną dopiero w latach 30-tych XVIII w. przez Dominika Stoińskiego. 
 Wojny, grabieże, przemarsze wojsk, zarazy i pożary trapią miasto - powodując nędzę i zastój trwające aż do połowy XIX w. W dobie powstań narodowych mieszkańcy Bychawy i jej okolic dali wyraz swemu patriotyzmowi ofiarnością materialną i bezpośrednim udziałem. W 1863 r. powstał oddział pod dowództwem niejakiego Czerwińskiego, później ok. 30 Bychawian wstąpiło do oddziału płk. Cieszkowskiego - Ćwieka. W okolicach Bychawy znajdował się szpital powstańczy. W odwecie władze carskie odebrały Bychawie prawa miejskie.
Schyłek XIX w. to okres pozytywnych zmian w życiu Bychawy. Stabilizuje się sytuacja szkoły w mieście, powstają placówki oświatowe w okolicznych wsiach. Powstaje poczta, posterunek policji, apteka (1875), podejmują stałą praktykę lekarze.
W wiek XIX miasto wkracza z nowym szpitalem (1909), strażą pożarną (1906), kasą Bychawskiego Towarzystwa Kredytowego, Spółdzielnią Spożywców "Jedność", a nawet gazetą "Nowa Jutrzenka". Inicjatorami przemian są duchowni: ks. Wojciech Makara i nieoceniony Antoni Kwiatkowski ; ziemianie: Koźmianowie, Przewłoccy, Kowerscy, Antoni Budny; oraz przedstawiciele inteligencji; światli reprezentanci mieszczan i okolicznych chłopów.
I wojna światowa spowodowała w okolicach Bychawy znaczne zniszczenia, front przechodził tędy kilkakrotnie. Jednak nawet podczas wojny rozwijała się działalność patriotyczna, oświatowa, polityczna. 
W 1917 r. powstała szkoła handlowa i rzemieślnicza , po zakończeniu wojny liczba szkół wzrosła w gminie do 11. W okresie międzywojennym rozbudowano młyny i cegielnie, wybrukowano część ulic, częściowo zelektryfikowano miasto. Działały partie polityczne, organizacje paramilitarne, harcerstwo. Działania wojenne II wojny światowej zasadniczo ominęły Bychawę. Za to ciężarem stały się kontyngenty i wywózka na roboty, wielu ludzi znalazło się w więzieniach i obozach pracy.
W początkach wojny utworzono w Bychawie getto dokąd zwożono żydów również z innych stron. Zimą 1942 r. getto zlikwidowano, zagładzie uległa cała 2500 żydowska społeczność Bychawy. Patriotycznie nastawione społeczeństwo wzięło udział w organizacji ruchu oporu. Najliczniejszymi organizacjami wojskowymi były Armia Krajowa i Bataliony Chłopskie. W lipcu 1944 r. w akcji "Burza" partyzanci wyzwalają Bychawę na kilka dni przed wkroczeniem Armii Czerwonej.
Po zakończeniu wojny następuje parcelacja majątków ziemskich, powstają organa "nowej władzy". Ale również powstaje szkoła średnia - w ciągu następnego półwiecza liczba szkół ponadpodstawowych wzrosła do sześciu, uczy się w nich większość młodzieży z Bychawy i okolicznych gmin. Miasto zostaje włączone do sieci energetycznej.(1947). W 1956 roku utworzony został powiat bychawski, przetrwał do reformy administracyjnej 1975 r. 
W 1958 roku przywrócono Bychawie prawa miejskie. W roku 1962 r. wybudowano Dom Kultury. W 1963 powstał Powiatowy Zarząd Dróg Lokalnych. W roku 1966 powołano do życia spółdzielnię mieszkaniową. Wraz z powiatem utworzono komendę powiatową MO, od roku 1990 r. działa jako Rejonowa Komenda Policji - obecnie Komisariat Policji. W 1955 r. powołano Posterunek Zawodowej Straży Pożarnej, obecnie funkcjonującej jako Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza PSP, wspierana przez jednostki OSP w terenie.
Miasto leży ok. 25 km na południe od Lublina w części Wyżyny Lubelskiej zwanej Wyniosłością Giełczewską. Położone jest u zbiegu rzek Kosarzewka i Gałęzówka.
Okolice Bychawy charakteryzują się dosyć bogatym urzeźbieniem terenu , różnica wysokości sięga do 100 m, niewielkie rzeki płyną głęboko wciętymi dolinami, łączą się z nimi malownicze wąwozy. Osobliwością szaty roślinnej jest roślinność stepowa chroniona m.in. w rezerwacie "Podzamcze", położonym na stromej wapiennej skarpie doliny.
Osobliwością geoelogiczną - tzw. "góry świadki" utworzone z piaskowców trzeciorzędowych, wznoszące się prawie do 300 m npm. Na uwagę zasługują źródła o charakterze kresowym leżące u wapiennych zboczy. Bychawa zachowała w znacznej części historyczny układ ulic z czasów lokacji. Do ważniejszych zabytków zaliczyć należy kościół św. Jana Chrzciciela z drewniana dzwonnicą i plebanią, synagogą z końca XIX w. z piękną polichromią, ruiny zamku - pałacu z otaczającym je zalewem i zespołem stawów, zespoły dworsko - parkowe w Gałęzowie i Woli Gałęzowskiej, część zabudowy wsi Bychawka położona w centrum wokół kościoła wraz z zabytkowym cmentarzem. 
Część terytorium gminy znajduje się w obrębie Czerniejowskiego Obszaru Krajobrazu Chronionego. 
Wspólnie z Gminą Strzyżewice podjęto projekt utworzenia Parku Kulturowego im. K. Koźmiana. Jego zadaniem będzie zespołowa ochrona dóbr przyrody i kultury na naszym terenie. 
Miasto ma pięknie położony stadion sportowy, krytą pływalnię i halę sportową przy Zespole Szkół im.Ks. Kwiatkowskiego.
Dorzecze górnej Bystrzycy - Kosarzewka jest krainą pstrąga. Zalew bychawski jest łowiskiem specjalnym, gdzie złowić można 12 - kilogramowego karpia lub 14 - kilogramowego szczupaka. 
Odradza się hodowla koni, z której okolica słynęła przed wojną. 
Powierzchnia gminy 147 km2. obejmuje miasto i 36 sołectw, mieszka tu prawie 13 tys. osób, w tym ponad 5400 w mieście. W Bychawie działa ponad 500 podmiotów gospodarczych.
Herb Bychawy, uznany już w XVII wieku, pochodzi od godła Myszkowskich h. Jastrzębiec.
Przedstawia umieszczoną na niebieskim tle złotą podkowę z krzyżem maltańskim pośrodku.

Przejdź w górę strony

Zabytki

Przejdź w górę strony

Polecamy strony

NowaNET
RK Niedziałek

Reklama

UNIQA
Międzynarodowe targi Lubelskie S.A.

Ogólnopolska Informacja GospodarczaWszystko o turystyceWirtualne PodlasieCoit RbitRenado

O Nas, Nasza Oferta, Kontakt, Regulamin © www.w-lubelskie.pl
Wykonanie: PHU Sebastian Woliński

online: 9